Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 14.46km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 12.39km/h
  • VMAX 23.00km/h
  • Sprzęt Fotelik bliskiego zasięgu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Leździenie po bagnach fciąga!

Czwartek, 17 kwietnia 2014 · dodano: 17.04.2014 | Komentarze 7

Mumuś i tatuś zablali mnie na lowelowanie po lesie. Uwielbiam las! Plawie tak samo jak malchewki!

A po bagnach leździliśmy tak:

Wyciecka była z okazji splawdzenia, jak siucha jest Siuchy doplyw Siuchej. Doplyw jest baldzo mokly i nie pozwolili mi do niego wejsc. Ale tato wsedl ze mną na lękach plawie do zecki. A potem biegalam po krzakach, bo byly takie ciekawe. Ciągnęlam mamusię za sobą, ale ona coś ne w humoze, bo a to jej się wlosy w ksacek wklęcily, a to nazekala na klęgoslup. Jakis zly tydzien ma podobno.
Cos w tym jest, lano z tatulem zlapalismy kapcia w moim nowym wózku. Się nie najezdzilam, musielismy wlócić po staly i ta wyciecka do lasu byla tlochę na pseplosiny. Wybacam, bo to moje gzyby w koncu są.


  • DST 13.83km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 15.09km/h
  • VMAX 23.00km/h
  • Sprzęt Fotelik bliskiego zasięgu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do lasu!

Piątek, 11 kwietnia 2014 · dodano: 11.04.2014 | Komentarze 3

Obudziłam się, stazy dali mi zupkę i placki, po cym załadowali do fotelika i pojechaliśmy do lasu... a tam tak ładnie - kwiatki kwitną, a liście liścią.



Zawilec jeden, cy dlugi? Oba!



I dmuchawce podbiałkowe!!!



Dobla dobla, wiosna wiosną, a zjeść tes coś tseba.




  • DST 13.52km
  • Teren 4.80km
  • Czas 00:54
  • VAVG 15.02km/h
  • VMAX 25.80km/h
  • Sprzęt Karoca pancerna
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Kuls Psewodników Beskidzkich

Poniedziałek, 10 marca 2014 · dodano: 10.03.2014 | Komentarze 6

Dzisiaj był egzamin na koniec kulsu do Psedskolnego Kółecka Psewoodników Beskidzkich, znaczy wywieźli mnie nocą do lasu i miałam sama wlócić do domu na śniadanie... a nie, pseplasam... to będzie na blachowaniu, dziś było układanie patycków na ognisko.

Na pocątku stseliłam gafę, bo wzięłam się za metlówkę. No tlochę to za duze na lospalenie ogniska.

Ale potem się poplawiłam i układałam patycki na klocku do ćwicenia.


Potem był jesce egzamin z kfiatków... no psecies wiadomo, że te zółte to jak sama nazwa wskazuje to podbiały.

A ciocia Badzia obiecała, ze da mi kolepetycje z palenia ognisk, jak będę na kulsie do Skolnego Kółecka Psewodników Beskidzkich.


Na sióstkę z plusem!

Niedziela, 9 lutego 2014 · dodano: 09.02.2014 | Komentarze 6

Tatuś z mamusią zablali mnie na wycieckę. Dawali dużo do zarcia, to nie mam do nich zadnych pletensji!


  • DST 7.59km
  • Teren 0.40km
  • Czas 00:37
  • VAVG 12.31km/h
  • VMAX 20.10km/h
  • Sprzęt Karoca pancerna
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pielsa w tym loku!

Poniedziałek, 13 stycznia 2014 · dodano: 13.01.2014 | Komentarze 8

Ja nie wiem, co ja mam s tymi stalymi, dają mi colas mniej jedzenia. Pod koniec wyplawy musialam tatusiowi zlobić awantulę, bo bym wlacala glodna. No i w końcu sie zatsymal i mi dal wafelek.

Mama psynajmniej miala jakies pomysly, pól dlogi udawala auto wyścigofe. Akulat! Ja wiem, jak wygląda auto wyścigowe, wcale nie jak mamusia. I to bylo baldzo smiesne :)

Potem jesce w domu sie klócili, mama mówila, ze bylo zero stopni, a tata ze byl mluz. Nie wiem co to mluz, to cos do jedzenia? Dlacego mi nie dali? Wstlętne takie, sami zezarli i sie nie podzielili.



  • DST 13.12km
  • Teren 0.70km
  • Czas 01:04
  • VAVG 12.30km/h
  • VMAX 18.80km/h
  • Sprzęt Fotelik bliskiego zasięgu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Aaaale bym sobie pospała

Czwartek, 26 grudnia 2013 · dodano: 26.12.2013 | Komentarze 6

A tu zawracają głowę i budzą. Jaaaa to byymmm zieeew jeszcze zieeew sobie pojeździła tym rowerem. Ale nieeee, po co. Zieeew. Mama mówi, że wycieczkę miałabym ciekawszą, gdybym nie spała. I tak jej nie wierzę. Trochę mnie obudzili do robienia zdjęć, a tam jakieś zadupie, na zadupiu śmieszka rowerowa, nawet samochody nie jeździły. To wolę już spać. Tym razem miałam dwa kocyki, to było baaaardzooo zieeew wygodnie.



Uczestnicy

Święta Srenta

Środa, 25 grudnia 2013 · dodano: 25.12.2013 | Komentarze 14

Dziwne te Święta. W Wigilię dali mi spaghetti, a następnego dnia w prezencie dostałam wycieczkę rowerową.

Mama coś marudziła, że się jej statystyki popsują, ale za to mi poprawią, więc jest ok. Niestety gdzieś polazła i się wkurzyłam. Potem okazało się, że poszła po kocyk, dzięki czemu wygodniej mi się spało. Bo znowu zasnęłam w połowie wycieczki. Tak miło kołysało do snu. Ale las widziałam! Przez chwilę, bo te grzyby wystraszyły się błota. Frajerzy!



  • DST 10.04km
  • Teren 1.30km
  • Czas 00:48
  • VAVG 12.55km/h
  • VMAX 18.90km/h
  • Sprzęt Fotelik bliskiego zasięgu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Nas nie dogoniat!

Poniedziałek, 2 grudnia 2013 · dodano: 02.12.2013 | Komentarze 17

Siewodnia pajechali my k liesu. Jechali my jechali poka my nie uspali.



Uczestnicy

Jak nie spotkałam wujka Huanna!

Środa, 27 listopada 2013 · dodano: 30.11.2013 | Komentarze 1

Ja już nie mam słów. Taka okazja przeleciała mi koło nosa. Ledwo otworzyłam oczy, a Ci dają mi jeść. Coś wisi w powietrzu. Z nerwów i emocji brakuje mi apetytu. A ci zaczynają gadać, że rower! O rany, jak ja dawno nie byłam na rowerze! Jedziemy zobaczyć wujka Huanna na dworcu!
A tata się grzebie. Cały czas go popędzałam, bo zamiast się ubierać - siedział przy komputerze, ale ten gadał, że nie może, bo musi mnie pilnować. No też! Potem w przedpokoju nosiłam mu buty, żeby było szybciej, ale wcale nie było.

Nareszcie zaczęliśmy wychodzić, to na dworze okazało się, że nogi mam za długie, a mama próbuje mi je jakoś upchnąć do zapięć. Matka zostaw to, bo się spóźnimy!!! Gadaj zdrów. Ja wiedziałam, że tak będzie. Potem jeszcze jeździliśmy z tatą dookoła bloku, bo mama musiała znieść swój rower. Trzeba było nie czkeać, dogoniłaby nas z pewnoscią. Zwłaszcza, że tata wlókł się niemiłosiernie. Co to za prędkość średnia, wstyd na bikestatsy wrzucać!

No i co?

No i oczywiście się spóźniliśmy, pociąg z wujkiem Huannem odjechał w siną dal, a my zostaliśmy jak te trzy kulawe młotki na peronie.

Następnym razem jadę sama!



  • DST 11.06km
  • Teren 4.80km
  • Czas 00:57
  • VAVG 11.64km/h
  • VMAX 20.60km/h
  • Sprzęt Fotelik bliskiego zasięgu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Psysła Jesień

Wtorek, 8 października 2013 · dodano: 08.10.2013 | Komentarze 9

Ja jej co plawda nie widziałam, ale kazdej nocy ktoś chodzi po mieście i maluje liście na kololowo, a tata mówi ze to Jesień. Takie pomalowane liście są za cięzkie od walstwy falby i spadają... z lana posliśmy się pobawić w kupie liści pod blokiem.




A potem wsiedliśmy na lowel i pojechaaliiiiśmyyyy... zieeew... chrrr... chrrr... chrrrr...



Chrrr... co? co? Gdzie ja jestem? O, las! Laaaaas! Biegamy! O, listki! O, szyszki! O, żołędzie!




A tata gdzie znów polazł? O jest, ceść tata!



Mam żołędzie! Ojej... wypadły



No to chyba tseba pozbielać.





O, selek... jak to się otwiela?



Splóbuję lozbić wiecko.



Nie mamy jakiejś siekiely? Albo młotka?



Nie, to moze uda się pseglyźć



A moze z dlugiej stlony?



To było męcące... tseba się napić.



Hej! Nie leci!