Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

Uczestnicy

Ś tatusiem do Joldanka

Wtorek, 21 lipca 2015 · dodano: 24.07.2015 | Komentarze 0

Palk zamknęli z powodu połamanych dzew i dobze, bo wciale a wciale tam nie chciałam jechać. Wolę bawić się na Joldanku. 

A lacej nie bawić, a cięsko placować z moim nowym pomocnikiem.

Gotowe!



  • DST 8.70km
  • Teren 2.00km
  • Czas 00:33
  • VAVG 15.82km/h
  • Sprzęt Piąte koło u wozu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Po sksynkę

Wtorek, 14 lipca 2015 · dodano: 16.07.2015 | Komentarze 7

Namówiłam tatę i mamę, zeby zablali mnie w  piątym kole, a nie w foteliku. Skolo się codziennie o nie potykam idąć do mamy, to mozie wlescie na nim gdzieś pojedziemy. I pojechaliśmy. Jak wysiadłam, to od lazu pobiegłam w laś i tata mówił, ze mam dobleko nosa. Tylko nie wiedziałam do cego. Kiełbasa nie pachniało. A potem mama długo loźmawiała psez telefon, a potem... psysła ciocia. Fajna ciocia.
A potem chłopaki. Teś fajne. A potem ich tata. Na koniec pobiegliśmy siukać sksynki i znaleźliśmy.

A w ślodku był dziołnie, cyli zołniez. I oblazki z samolotem. Samoloty fluwają, ja wsystko wiem. Tata mówił, ze to jakieś aelocośtam, ale ja swoje wiem.



Potem lesta towazystwa się zmyła i zośtaliśmy siami. Tata odpocął na hamaku, a my x mamą lobilyśmy piaskowe lody, a potem jesce podlewałam piaskiem loślinki. z blaku wody.




Uczestnicy

Joldanek jak zwykle

Wtorek, 14 lipca 2015 · dodano: 16.07.2015 | Komentarze 0

Grrrr!

Sali pilnuje klamu.

A to jego poltlet

Ja na dlabince. Mama by umalła, jakby mnie zobacyła.

Place wykopaliskowe

Splawdzamy scelność uządzeń. Niescelne

No i jak tu wlacać, jak taka fajna ziabawa. Byłam niepociesona, jak tseba było wlacać.


Uczestnicy

Powlót z dwolca

Poniedziałek, 13 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

Ale miałam wycieckę do lunapalku. Daleko. I miałam kolezankę w Pendolino, w dlodze powlotnej. Aś nie chciałam wlacać do domu i mnie te gzyby siłą psymusili. No foch.


Taniec pelonowy

Piątek, 10 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

Siama go wymyśliłam! Klęć się kółecko z mamą i Klusecką.
Klęć się tato, co ja na to?
Klęci się babcia, bo to duza stacja!

Ale najpielw tlochę padało i mamusia spaikowała psynosąc pelelynkę. No to desc pestał padać, bo nie było juś na kogo.


A tak tańcyliśmy 




Zadnej kałuzy nie przepuscę i złapię zająca

Czwartek, 9 lipca 2015 · dodano: 14.07.2015 | Komentarze 0

Na Joldanku chmuly się zbielały, ale w końcu nie padało



Dziś była Maja ze swoimi folemkami, to były lody w luźnych wafelkach. Były syskowe



Były też ulubione lody Sulliego - milabelkowe z zielonymi miabelkami



Deszcz spadł później, gdy byliśmy w domu. To posłam s tatusiem na kałuze małe i duze. I nie chciałam wlucić, tak było fajowo.


  • DST 0.14km
  • Czas 00:02
  • VAVG 4.20km/h
  • Sprzęt Kluskobieg
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tu tes padało

Środa, 8 lipca 2015 · dodano: 09.07.2015 | Komentarze 0

Źnów na plac ziabaw.

Nie wiem dlacego pusty.

Ale nie nazekam. Wsystkie folemki moje! I zjezdzalnia! I kałuze! To ja zatańcię i tupnię nogą jak klulewna Ejzia.


O, woda!



Za mała ta kałuza. To będzie więksa.



Co by tu jesce.




Juś wiem!




A potem mama psysła i powiedziała (zalaz po tym, jak zjechała ze zjezdzalni tak, jak jej kazałam), ze na mnie ceka klulewna Sniezka. No jak klulewna, to idę.



Uczestnicy

Pada sobie descyk.

Środa, 8 lipca 2015 · dodano: 09.07.2015 | Komentarze 2

Pada sobie descyk, pada sobie luwno.
Laz spadnie na Kluskę, laz spadnie na... kaluzelę. :)

Tu ja ź malchewką.


Tu teś malchewka, ale w płynie. Babcia kupiła kiedyś siociek, ale butelki nie wyzuciła i telaż mam świetny bidon na duzio lepsie zecy.



Tu źnowu jem. Ogólka.



A tu bułę z kackami.


A potem jak lunęło! Ale było fajnie! Plawie nie źmokłam. 

O tak padało:



A potem tatuś obiecał, ze wiecolem pójdziemy na Kluskobieg.


  • DST 0.14km
  • Czas 00:02
  • VAVG 4.20km/h
  • Sprzęt Kluskobieg
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Sybki myk na plac ziabaw

Poniedziałek, 6 lipca 2015 · dodano: 09.07.2015 | Komentarze 0

A właśnie ze umiem sklęcac, a mama się nie źna. Jak pijani ziając, ale śklęciam.

Powlót z awantulką, a co.


Uczestnicy

Klótka pserwa na desc

Poniedziałek, 6 lipca 2015 · dodano: 09.07.2015 | Komentarze 0

Rano padało, ale potem psestało... ale i tak wystarcyło by na chwilę upał zelzał. Pojechaliśmy więc na Joldanek i pocątkowo było ok - chmuly, wiat i chłodek po deszczu, ale potem niestety wysło słońce i zrobił się skwal. I tata mnie zaaablaaaał!

Aaaa! Potwóllll!



A nie, to tylko Ty Majk.



Ucę Majka turrrlać.