Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

Uczestnicy

Dziś tylko kluskobiegiem, bo upał.

Piątek, 3 lipca 2015 · dodano: 04.07.2015 | Komentarze 0

Tatuś i mamusia to jakieś miękkie lody są. cały dzień twieldzili, zie jeśt zia goląco i nigdzie nie idą. Ale w końcu wiecolem się ochłodziło i pośłam ź tatusiem na plać ziabaw. Wcesniej gzyby moje kochane podnieśli mi kielownice, dzięki cemu mi się jechało duzo wygodniej. 

A później do mnie i tatusia dołącył wujek i się bawiliśmy w tlójkę. Inni lodzice się pewnie zaśtanawiali, któle to "mama". :)


  • DST 0.14km
  • Czas 00:02
  • VAVG 4.20km/h
  • Sprzęt Kluskobieg
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Pielsa tlasa Kluskobiegiem

Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0

Wyciągnęłam mamusię i tatusia na lowelek mój biegowy. Tatuś posedł ze mną, a mamusię zgubiliśmy na schodach.

Plosto juś umiem.

Ale jesce nie baldzo idzie sklęcanie.

Mama psysla później, na plać ziabaw i mnie ziablała. Buaaa, ja tu mieśkam!


Uczestnicy

Colaz golęcej, a lody same się nie zlobią

Czwartek, 2 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0

Dziś bujamy konika, który po naciśnięciu w bzuszek lobi ihaha!




Dziś lody lobiliśmy z Igą i Kubą. Była plomocja - kubełek lodów z kulką na wiezchu.



Ekspedycja na Joldankowy Wielch i tulanie... 



A potem mała wyciecka do palku. Nie było piasku. :(



Zabawa z piłką: kopię, a potem biegnę dokładnie za nią...







Buju buju



I bęc na mostek!



Śpacel ź lokomotywą. Aj, wiem któlędy się idzie do Joldanka! Psez słonia!



Buuu, tata mnie ziablał ś powlotem. 

Ale w palku były dzidzie kacki!




- Jak ja jem, to wsyscy jedzą.




Uczestnicy

Ci place zabaw w upał

Środa, 1 lipca 2015 · dodano: 03.07.2015 | Komentarze 0

Kulczę piecone w zasmazce, znowu zaczyna się robić goląco :-/

Bukiecik podróżny z kwiatków osiedlowych od tatusia, niuch niuch, apsik!



Lodziarnia pod Myszką Minnie



I na dlugi plac ziabaw.
Zainstalowałam się w huiśtawce... lazem z mysą Minnie (któla też się huśtała, ale  obok).




Były moje ulubione cyfelki, ale niedługo... myska się nudziła.



Pola na pselwę obiadową.




A to nowa ziabawa - rozhuśtać się i nie spaść.





Tladycyjna awantula powlotna (zeby sobie tatuś nie myślał) i kalmienie kacek.





Dwa place na jednym ogniu

Wtorek, 30 czerwca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 2

Dzięki tej wyciecce udało się dobić do ctelystu kilometlów w tym loku. Moze wlescie pojedziemy gdzies dalej, ale tym lazem jak zwykle do Joldanka... i tu tatuś powiedział, ze wlacając zajzymy do placu ziabaw pod blokiem śkolo ostatnio źlobiłam taką awantulę. No co za gzyb. A wcolaj nie mógł ze mną pójść?

Na Joldanku wscyscy się chcieli bawić moimi folemkami, tak jak ja wcesniej folemkami Majki.

Am podcas wlacania psez palk

Śmaćnego! Jeden kolega nawet się pocięstował. Wie, co doble. :)

A potem zacęło klopić i wscyscy uciekli. Phi, ja ziośtałam do końca, jak juź ziupełnie źmokłam. :)


Lody Syskowe

Poniedziałek, 29 czerwca 2015 · dodano: 01.07.2015 | Komentarze 0

Babcia wluciła! I psywiozła to, o cym mazyłam. Mam telaz własne folemki do lodów. 

Piasecek w pielwsym gatunku!

A to hit sezonu - lody syskowe.

Kalmienie konika

Ciabatka ciebulowa, ale to nie dla Was tylko dla mnie. :)



Koncelt w palku

Niedziela, 28 czerwca 2015 · dodano: 29.06.2015 | Komentarze 0

Tata jakiś głupi, pomylił dlogę i chciał pojechac do palku, anie do mego klulestwa. Ej tata, nie tędy, do Joldanka! No gzyb stlasny. W końcu zmądzał i pojechał dokąd tseba. Tylko potem coś klikał w telefonie i nie chciał mi go dać. Obejdzie się.

A w Joldanku były świnki! Ale nie takie chlumkające, tylko takie co sksypią i są głodne. Chyba z tego głodu sksypią. To od ust sobie malchewki odjęłam i nakalmiłam. Ja zawse kalmię. Lano kalmiłam mamę i tatę lodzynkami, bo znowu jakby schudli. Oni mówią, ze to od biegania ze mną. Kalumnie i potwaze! Zlą te ogólki i pomidoly, zamiast najeść się poządnie schabowym, to chudną. A nie od biegania.

Psyjechała mama. Ale fajnie, będziemy we tlójkę! Ale zalaz, jak to jedziemy gdzie indziej, ale mamoooo.... koncelt? Muzyka? W palku? Jaja sobie lobicie, tam kacki są a nie koncelty. Ale moze?


Koncelt był. Tylko za klutki. Kłaniałam się pani od muzyki, a ona mnie. I inne panie od tsymania instlumentów tes się kłaniały. I palu panów. To ja tes się kłaniałam, baldzo ładnie, ma się te klulewskie maniely. I potem klaskałam na bis. A potem sobie posli i mogłam nalescie potancyć na scenie. Wcesniej mogłam tylko na mulku, ale z niego ciągle spadałam i lodzice mnie musieli łapac. A jak jus wsysy posli, to sobie pobiegałam po schodach. Tylko jeden pacan się psycepił i musiałam się psed nim chować.


Powlut psemilcę, bo musiałabym uzywać folm wulgalnych.


Uczestnicy

Klub księznicek.

Piątek, 26 czerwca 2015 · dodano: 29.06.2015 | Komentarze 0

Te księznicki, to taie lacej mało wychowane są. Wbijają się do mojej klulefskiej siedziby i jesce się lospychają. Nie od dziś wiadomo, ze cały Joldanek to moje klólestwo i ja tu władam i kalmię. I plowadzę mały biznes, bo z wojen ostatnio nie idzie wyzyć. Plowadzę klamik z kfiatkami, koniną, nabiałem i podlobami (celwony konik, niebieskie jajeczko i luzowe serdusko)

Ale jest dlugi klamik i tseba latać między nimi, psenosić rzeczy... nieśtety placownicy uciekli, ech, tludno dziś o doblą słuzbę, ofca pilnuj, no i głasku głasku, dobla ofca.

W moim klulestwie tlochę padał desc, ale piaskownica sama się nie pospsąta, znowu mi piachu nawlekli.
Na scęście tatuś miał bułę, bo bym umalła z głodu od tej loboty. Bycie klulewną na joldanku to cięska haluwa!

Ale jestem klólewną o duzym zołądku i doblym seldusku, dlatego zawse nakalmię poddanych.


Uczestnicy

Joldankowa lodzialnia piłkalska

Czwartek, 25 czerwca 2015 · dodano: 27.06.2015 | Komentarze 0

Folemki w kształcie lodów, któle psyniosła do piaskownicy jedna z dziewcynek, te co najchętniej zgarnęlabym wsyskie, są najlepse. A tu z innymi dziećmi tseba się dzielić. W końcu część dzieci się znudziła i z natlętnych ostał się ino jeden stalsy chłopiec... To go zatludniłam na stanowisku specjalisty do splaw świezości lodów - splawdzał cy są świeze i biegał napełnić te stalse świeżym piaskiem.



Ale potem psysła ta dziewcynka i zablała folemki. Ale mammooooo... tatooo znacy.



Potem bawiliśmy się spuscaniem sysek ze zjeżdżalni, temu chłopcu i drugiemu zabawa tak się spodobała i lobili to tak żywiołowo, że zwiałam gdzie pieps lośnie. Bawiliśmy się też piłką - chlopiec mi zucał piłkę, a ja nie chciałam oddać. Moja!

Później spuscałam tseciemu chłopcu piłkę ze zjeżdżalni, potem sama zjeżdżałam, chłopiec zucał do mnie, a ja z piłką biegła do domku i zabawa zacynała się od nowa. A potem było njam.



Uczestnicy

Na Joldanku z potwolem

Środa, 24 czerwca 2015 · dodano: 26.06.2015 | Komentarze 0

Zalcie jest, bukiecik jest, pilacki kapelusz z lybami (joł hoł hoł) jest... jesce kask, plusowy potwó i mozemy jechać.



Sally, pilnuj klamiku z syskami, a jak jakiś dzieć psyjdzie, to go wystlas... co, chcesz iść ze mną? No dobla.



Aj, ale buja! Aż kapelusz zwiewa



Tseba psytulić drzewo co syski daje



Co? Ja jadłam piasek? Kalumnie i potwaze?



No, może toseckę... łopatkę albo dwie... ale nie więcej niż ci.



No dobla, w zamian za klasanta mogę nie jesc piasku, ale to nie wystalcy, by bez awantuly opuścić plac zabaw
UAAAA!!! Arrrgh! Twoja żona jest wielkim hipopo ... po po... potamem [sikający pies] [sikający pies] /* pieski nu nu



A co tu mamy dla kacek i gołębi? Tsymaj dobze ten lower i nie zapomnij dać mi piólka, to w drodze powrotnej będę cię łaskotać po plecach.