Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

Uczestnicy

Na Joldanek i wiecolem do sciezki zdlowia.

Środa, 9 września 2015 · dodano: 19.09.2015 | Komentarze 0

Na Joldanku pseblanzowiłam lodzialnię na lotnisko. Baldziej dochodowy biznes i ten, no, eks..luzyfny.




Na koniku tes się lata

A potem pocwicyłam na siłowni i tata obiecał mi sciezkę zdlowia wiecolem

Słowa dotsymał, ale mama się dołącyła.



W lesie głównie chodziliśmy, dlatego taka słaba plędkość śledziowa.


Moim ulubionym punktem są dlewniane kołki do skakania.



I cyfelki!

Plus duzio innych cwiceń



Dokładna lelacja punkt po punkcie u tatusia.


Uczestnicy

Powlut do domu

Poniedziałek, 7 września 2015 · dodano: 19.09.2015 | Komentarze 1

Buuu! Ja chcę wlacać do Walsawy! I wcale nie chce jechac tym glupim lowelkiem!
Ale tata dał mi po domem lampkę i mi się humol polawił.



Uczestnicy

Z tatą i mamą na dwozec

Piątek, 4 września 2015 · dodano: 04.09.2015 | Komentarze 0

Ostatnio mam hopla na punkcie filmu Toy Story. I mam o tej bajce ksiązeckę. Postanowiłam zablać ją ze sobą do walsawy. Mama się bała, ze upuscę podcas jazdy i pstsymała mi ją w sakwie, a potem dała do pocytania na pelonie.

Tak naplawdę to ja bym wolała na ten dwozec pojechać na mojej biegówce, ale to by zajęło za duzo casu.


Uczestnicy

Do Joldanka po pselwie

Czwartek, 3 września 2015 · dodano: 03.09.2015 | Komentarze 0

Dawno nie byłam w Joldanku. Tak dawno, ze zapomniałam o jego istnieniu i chciałam lano iść z tatą na plac zabaw z moim lowelkiem biegowym. Ale tata z mamą psypomnieli mi, jak jest fajnie w joldanku i ze jest staek pilacki, gdzie mam swoją lodzialnię. No to mnie psekonali. Zablałam chudego, zapieliśmy go w pasy, zebym miała wolne lęce do tsymania palusków i pojechaliśmy.

W Joldanku podcas mojej nieobecności zasły zmiany, nikt nie wiedział, ze jestem kapitanem i ze tseba się ze mną licyć. Po ustawieniu zalogi do pionu (laz tseba było uzyć zębów) wsystko jest jak być powinno. :)



Moja lodzialnia się leaktyowowała.



I tańcyłam na cyfelkach






A potem kalmiłam kacki (ap ap ap) i gołębie (gru gru).



Uczestnicy

Do lasu zwydmami i hamakiem

Środa, 2 września 2015 · dodano: 03.09.2015 | Komentarze 0

Tym lazem mama i tata pojechali ze mną do lasu. Baldzo chciałam na wycieckę! Myślałam, ze pojedziemy kalmic kacki (ap ap ap), ale nie. Kalmiliśmy głównie mnie. Tylko pod koniec mama mi zezalła plecla i psestał być oklągły i baldzo lospacałam z tego powodu. Ale potem plecla chciał zezleć dinozialł nienazialty. Zlobiło się napladę nie na zalty i postanowiłam jednak zjeść plecla nadzaltego. Lepsy nadzalty niz zaden.



Mama ciągle znikała po ksakach po dlodze.



O jest wlescie



Ten wiecheć, to mi mama zelwała po dlodze.



A potem na miejscu bawiłam się w hamaku




A potem mama mnie podsiadła, a ja się bawiłam w chowanego




A potem tatuś gdzieś polazł i musiałam go psyplowadzic z powlotem



I glaliśmy w nogę




Pselwa na kawę zbozową.



A potem była ziabawa w piaśkownicy






I łazenie po leśnej dlodze.



I łazenie po okopie z pielwsej wojny swiatowej, cy coś.





I jesce siedziałam z tatą whamaku. Minutę. A potem kazałam mu wyjść.




  • DST 1.38km
  • Czas 00:25
  • VAVG 3.31km/h
  • Sprzęt Kluskobieg
  • Aktywność Jazda na rowerze

Psed siebie

Piątek, 21 sierpnia 2015 · dodano: 21.08.2015 | Komentarze 1

Pojechalam na kluskobiegu na plać ziabaw, ale ż balkonu hałąsował pan piłując gles. To ja cienkuje zia takie hałasy. I pojechałam ż mamą dalej, az dosłam do zebly, to jest do psejscia dla piesych i tam zsiadlam z lowelku, zeby mama pseplowadziła mnie za lękę. A potem dalej jechałam na lowelku. I psesłyśmy jesce psez jedne pasy cyli zeblę. Chciałam dojechać na inny plać ziabaw, ale po dlodze tlafiła się jezdnia bez psejscia. Mamam powiedziała, ze tam mozna psejść, bo to jest ulicka osiedlowa i tu nie maluje się pasów, ale ja uwaziałam, żie to zbyt niebezpiecne. I sklęciłam w bok. A potem juś nie wiedziałam co dalej, ale mama psypomniała mi, żei ma dziś psyjechac wujek. To zawlóciłam i plawie tą samą tlasą dojechałyśmy do domu. A wujka jesce nie było! Buuu! Na scęcie psysedł dosłownie pięć minut później. A lacej psyjechał, tes lowelkiem. :)

Nie ma źdjęć, bo mama nawet nie wzięła komólki i nie miała cym zlobić.

Z innych psygód, po dlodze minęła nas pani lowezystka, psejecheliśmy tes obok samochodu z plotkującymi staluskami olaz minął naś pan idący zygzakiem. To ja się zatsymałąm, bo bałam się, ze w niego wjadę. I jesce ominęliśmy panią z wózkiem z małą dzidzią.


Uczestnicy

Na dwozec

Piątek, 14 sierpnia 2015 · dodano: 16.08.2015 | Komentarze 1

Znów jadę z babcią do Walsawy na łikend.
<iframe width="640" height="480" src="https://www.youtube.com/embed/Kevp-8wJv5U?rel=0&showinfo=0" frameborder="0" allowfullscreen="">
</iframe>


Uczestnicy

Z mamą i tatą na dwozec

Piątek, 24 lipca 2015 · dodano: 25.07.2015 | Komentarze 0

Jadę z wujkiem i babcią do Disneylandu! A dokładniej lecę! Ale najpierw trzeba dojechać pociągiem do Walsawy. Tata i mama mnie zaiweźli. A tam juś cekala babcia i miała bułę. :)

Ale po dlodze zalłam wafla. Jechał ze mną Klown.

Ej, mama! Gdzie idziesz?

Buuu!

Po lower? Zaraz wlócisz? No doblllaaa... pociesę się wafelkiem

O jesteś z powlotem! Fajnie!

Odjezdza pociąg... ale nie nas, tylko do Skielniewic, to zrobimy mu pa, pa!

A teraz my hop do pociągu.


Uczestnicy

Joldankowy Standaldzik

Czwartek, 23 lipca 2015 · dodano: 25.07.2015 | Komentarze 0

Dziś znowu jedziemy z Chudym... i stloimy miny! Tata, włącz stroik w smaltfonie, to zobacymy jaki to dźwięk!



Jak będę duza, to będę miedsiestlą... w ułanach!



Dziś polecamy lody sosnowe, taki mazowiecki specjał z piochu i sysek.



Taaak...



A może zamiast syski zającka, co go ostatnio złapałam?



Idę do mojego laboatorium alchemicnego... wynajdę nowy smak lodów - lody kluskowe! Ale najpierw trzeba się pozbyć zapasów nudnych i oklepanych lodów tluskawkowych, waniliowych i pistacjowych.



Seść liści pokrzywy, ci liście ostu, kwiat Balscu Sosnowskiego, ci kwiaty kąkola, galść wilcej jagody... Tata! Idź pod oglodzenie, tam biega tochę kwasu mlówkowego, nazbielaj mi pół folemki!


Gotowe!



  • DST 0.40km
  • Czas 00:10
  • VAVG 2.40km/h
  • Sprzęt Kluskobieg
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Biegiem na plac zabaw

Wtorek, 21 lipca 2015 · dodano: 24.07.2015 | Komentarze 0

Dzewo się złamało podcas buzy i panowie lobotnicy je zablali. Ale zostawili gałęzie i psez kilka dni była supel zabawa. Zlobiliśmy s tatą szałas. I tata psez chwilę tsymał nowe dzewo, ale się nie psyjęło. Powlót tes na lowelku, biegiem, bo ja juś umiem biegać na lowelku, nie tylko chodzić.


A tak wyglądało dzewo psed ścięciem.

A tak po

Taka flajda, mieliśmy tu supel bazę!


W casie klyzysu polecamy lody tlocinowe


Nieśtety gałęzie jus pospsątali i koniec ziabawy. Bu.