Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

Uczestnicy

Do palku na plac ziabaw

Wtorek, 6 października 2015 · dodano: 08.10.2015 | Komentarze 0

Jak źwykle musiałam na cioś wleźć.


A potem posliśmy na spacel po palku... Dwa lazy podłącyłam się do wycieczki z dziećmi. Laz nawet lobiłam za psewodnika i pokazywałam paluskiem, gdzie mają iść. Pocątkowo dleptali za mną, ale potem się lozwlekli.... ich stlata, taki fajny mostek psegapili.

Na moscie tseba polusac wsystkimi kłódkami.



Lubię kalmić i stalsyć gołębie.





Dobla, to cześć



Pobiegać po schodach też tseba



O, luda.



Ściezka edukacyjna z dzrzewami... tata, nachyl mi gałąź bo nie sięgam do liści!



A potem zacęłam gzebać i siadać w kletowiskach, az mnie inna dziewcynka zacęła naśladować... tylko jej mama jakaś dziwna i nic nie kuma.
- Nie wchodź na trawę bo jest mokra!
A potem:
- Nie chodź po ziemi, bo sobie buty pobrudzisz!

Klecika niestety nie było w domu.




Czy kamień robi patataj i ihaha?



Uczestnicy

Z dwolca do domu

Poniedziałek, 5 października 2015 · dodano: 08.10.2015 | Komentarze 0

Tlochę byłam ziaśpana, dośtałam njam njam i pojechaliśmy.


Uczestnicy

Na Joldanek i na dwozec

Piątek, 2 października 2015 · dodano: 02.10.2015 | Komentarze 0

Z lana na Joldanek z tatusiem i paluskami.





A wiecolem na dworzec, bo jadę z babcią do Walsawy. 






  • DST 48.25km
  • Czas 02:48
  • VAVG 17.23km/h
  • Sprzęt Piąte koło u wozu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Guodziska na plac ziabaw

Czwartek, 1 października 2015 · dodano: 02.10.2015 | Komentarze 0

Zacynamy sezon lękawiczkowy. Z lana powietse chłodne, dlatego jestem ublana jak na na Sybelię - sztormiaczek podbity polarem (nie ciałam!), lękawiczki z Miau!



Jestem złym pilatem! Joł hoł hoł!... i mam wafla



Po dlodze dostałam bułkę poznańską i do Głodziska prawie całą ją zezarlam.




Ale supel ten plac ziabaw!

Najpierw bujaczki i bujawki. Ino! Ino!









Kącik małego astlonoma. Musę tutaj, bo mama jesce nie psywiozla teleskopu od babci EL.



Hej! Odklyłam obcą cywilizację! A nie... to moja lęka.



Hopla! 




Tu nie mozna? A wlasnie ze tak!



Na sieci obowiązkowo tes!



Uff, przerwa obiadowa. Kawa zbożowa mniam! I kanapka z dżemem... 




A terazlundka po kaluzelach i kaluzelkach




Te małe takie małe, a jakie fajne





A potem Kluska posłam na spacel po palku.



O, a co to?


No, a le roboczogodziny w piaskownicy trzeba wyrobić!




A potem przyszła dziewczynka do domku, więc musiałam zablać folemki. Nie dam! Nawet jednej!



A na koniec biezemy kubełek i kilka foremek z piaskiem (to takie filiżanki z kawą) i idziemy na górę do domku na psyjęcie.




A potem wplosił się tata... za to przyniósł kubeczek zbożówki, mniam!





Jesce lundka honorowa dookoła placu zabaw i do domu... Jak to do domu, nieeeee!



TPlawie usnełam, ale po dlodze było tak ciekawie. Były kulki wołąjące o ko ko ko! I kacki ap! ap! ap!. I pieski i kotek! A w domu jeszcze zatancyslismy całą lodziną Klakowiaka.



Uczestnicy

Do Joldanka

Środa, 30 września 2015 · dodano: 02.10.2015 | Komentarze 1

Psysedł pasek, co go tatuś zgubił, a ja wcesniej połamałam, to znowu mogłam pojechać z nim do Joldanka. Ale się stęskniłam! I naucyłam się psy okazji tańcyc Klakowiacka. Lącka pod bocek, dluga do guly i patataj!

A wcesniej chodziliśmy z tatą na spacely, laz wluciłam baldzo mokla, bo się połozyłam w kałuzy.


I jesce tlenuję kopanie piłki na Orliku, bo mam chodzić na specjalne zajęcia i nie mogę wypaść z folmy.
Chyba jednak zostanę tlenelem!
- Ej, szybciej biegać za tą piłką! Wy dwaj, nie śpimy, moja prababcia pod kasztanami ma więcej życia! Jak podajesz, no jak podajesz!???



Uczestnicy

Ijo! Ijo!

Piątek, 18 września 2015 · dodano: 22.09.2015 | Komentarze 5

Ijo ijo ijo ijo!

Siedzik jowejowy

Te, gołąb, pocekaj!

Tam macie iść!

No mówię... tam!

No.

Ej no, wlacajcie!




Uczestnicy

W palku pod wiezbą

Środa, 16 września 2015 · dodano: 22.09.2015 | Komentarze 0

Dziś bieganie dookoła i w gałązkach wiezby



Oj, bucik spadł! Tata!




Mój lecital.





Uczestnicy

Do palku i na Joldanek

Wtorek, 15 września 2015 · dodano: 22.09.2015 | Komentarze 0

Najpielw do palku powłazić, gdzie się da.







A potem jesce na Joldanek. Skakanie z i do kaluzeli... oczywiście w biegu. Tlening to tlening. 



Uczestnicy

Do palku i dluga wyciecka na dwozec

Piątek, 11 września 2015 · dodano: 19.09.2015 | Komentarze 0

Malu malu

Kuls autobusem

Cieżalówka

Puscanie piulka

Papa!

I sciezka zdlowia



I na ciapąg wiecolem



Uczestnicy

Do Bajki w Błoniu

Czwartek, 10 września 2015 · dodano: 19.09.2015 | Komentarze 0

Długo daleko nie jezdziliśmy, bo było za goląco. To telaz z malsu zlobiliśmy dłuzsą tlaskę do palku w Błoniu. Juś tu kiedyś byłam, to wiedziałam co i jak, ale i tak odklyłam kilka nowych miejsc. Ale od pocątku

Paliwo na paluski. :)

Na miejscu!

Hej, co macie do żarcia? Moze jakąś fokę z rożna, albo kiełbasę z dźwiedzia polarnego?

Któlędy do lodówki? Co? Lodówka jest wsędzie na zewnąts? Wow, przeplowadzam się tu!


Eee, lodówka duża ale pusta... to ja idę na plac zabaw na owoce moza


Poproszę ośmiorniczki i stek z wieloryba.

Tu się schowam w kanciapie pod domkiem. Nikt mi nie będzie wyżerał z talerza

Mama i tata załozyli stoisko z zalciem, to się pocęstowałam.

I jesce bawiliśmy się w piaskownicy

I klęciłam się na luze


A wielolyb zlobił niebieską kupę



Lolnetka!

Na koniku!

Buju buju!


No dobla, cas na koncelt.


Glamy tes w sachy.



Pac! Mama! Pac! Tata! Pac! Man!

A kuku!

I taka sklytka na dzieci psy wejściu


Tol pseskud i paskud.





A na to jestem jesce za mała. Ale mnie to nie pofstsymuje


Siłownia!

W końcu się tak zmęcyłam, ze lodzice zaządzili powlut do domu. Nawet baldzo się nie awantulowałam, bo juś nie miałam siły. Pozia tym obiecali, ze tu wlucimy. Tsymam za słowo. Zieeew.