Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

Uczestnicy

Do domu

Poniedziałek, 8 sierpnia 2016 · dodano: 09.08.2016 | Komentarze 0

- Ja siama.




- Taki Dowcip! E bjudne nogi!



Uczestnicy

Do palku i na dwozec

Piątek, 5 sierpnia 2016 · dodano: 09.08.2016 | Komentarze 0

Bawią się w zombiaki, to lepiej się schować w domku






Zdobycie Parkowego Wierchu



I jeszcze wieczorem na dworzec




  • DST 50.47km
  • Czas 02:39
  • VAVG 19.05km/h
  • VMAX 39.80km/h
  • Sprzęt Piąte koło u wozu
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Błonie

Czwartek, 4 sierpnia 2016 · dodano: 09.08.2016 | Komentarze 0




W kukulydzy



Muzika!



Ej, mama! Nie obcyndalaj się, tylko glaj!






A w do Wioski Indiańskiej chyba przybyła blade twarze i zainstalowały jakiś taśmociąg. Coś w rodzaju kopalni piasku cy cuś. Na pewno w tym piasku szukają złota, albo diamentów!



Zabawa polega na tym, że napełnia się drewniane skrzynki piaskiem, a potem je przesuwa.





O, jest przestój przy taśmociągu! Chwila moment, już jedziemy z piaskiem!



Tutaj ostrożnie, bo belka ruchoma i jak się przechyli wagonik, to fiuuu! nie ma piasku.



Piasek na taśmociąg i kolbujemy do wiaderka.






O tak lubię.




A telraz z wiadelkiem do następnego taśmociągu.





A teraz wajhujemy do następnej skrzynki




I jedziemy dalej!





Tu koniec i wysypujemy.



Teoretycznie jest jeszcze takie coś, ale prawie nikt z tego nie korzystał.






Chwila lozgrzewki




I bierzemy się za szachy... o to ciężki sport




O takie lustla jak w lunapalku w Chozowie, tylko na zewnąts!







Ach, no i na końcu największego wielolyba przybyła zjeżdżalnia.




Na psejeździe w drodze powrotnej.



Uczestnicy

Do palku z tatą

Środa, 3 sierpnia 2016 · dodano: 09.08.2016 | Komentarze 0




O, dowiesili pierścienie


Potem na Niwełkę

Ale tylko na chwilę














Uczestnicy

Do domu

Poniedziałek, 1 sierpnia 2016 · dodano: 02.08.2016 | Komentarze 0

Tatuś wymyślił inną tlasię, mniej weltepu. Po dlodze zia to minęli naś motocikliści. Tatuś sibciej!



  • DST 9.24km
  • Teren 0.20km
  • Czas 00:37
  • VAVG 14.98km/h
  • Sprzęt Piąte koło u wozu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ulodzinowa wyciecka do palku

Sobota, 30 lipca 2016 · dodano: 02.08.2016 | Komentarze 0

Babcia i wujek pojechali autobusiem, a ja ś tatusiem i mamusią lowelami. W palku było śmiesnie, bawiłam się w chowanego za pomnikiem i cytałam z niego bajkę o zwieziątkach. Ale źnów psysła buzia i się schowałam pod palasolem. A i laz wypadłam z hamaka. Aua. Wlacałam już ź babcią i wujkiem, bo ich wyciągnęłam na ziakupy i plezienty. :)







  • DST 28.50km
  • Czas 01:30
  • VAVG 19.00km/h
  • VMAX 39.40km/h
  • Sprzęt Piąte koło u wozu
  • Aktywność Jazda na rowerze

Psiez Glodzisk do Milanówka

Piątek, 29 lipca 2016 · dodano: 02.08.2016 | Komentarze 0

Miało być do Walsiawy, ale naś dogoniła buzia. Chyba ciała lodzina lazem, bo mamusię i tatusia zlało do siuchej nitki. Ja teś byłam ciała mokla, to jeść dokładniej ciała mokla była moja pelelynka i śkalpetki. Leśta siucha. Ale do Glodziśka jechało się siupel. Śpotkaliśmy nawet klowy, ale nie dawały ani głosu, ani mleka. To cio to zia klowy!

W Glodziśku jeśt fajny plać ziabaw. A tu tsieba było sibko odjeździać. Buuu!

Mieliśmy dojechać lowelami (ja teś pedałuję) do Walsiawy i psejechać się na Masię Klytycną, ale się nie udało. Możie naśtępnym lazem. Najwięksi deść pseciekaliśmy pod sieciekującim wiaduktem obok tolów i oglądaliśmy pociągi. A potem kiblowaliśmy na dwolcu pół godziny, zanim tata i mama dośli do polozumienia, cio dalej. Deść nadal padał, więc z Milanówka do wujka pojechaliśmy pociągiem. Tlochę lobiłam hałasiu, bo mi się nudziło. A potem mama zapinając mnie do psycepki - zaląbała mi łokciem w oko. No le bu i aua!








Na Joldane knakalmić konika

Czwartek, 28 lipca 2016 · dodano: 03.08.2016 | Komentarze 0



Ojej, ile tu milabelek! Zbielamy - dla taty, dla mamy, dla babci, dla wujka, dla Ali...



Jednak klulicki najbaldziej lubią majchefki



Wizyta u ozeska, żeby splawdzić ile urósł. O, jaki duzi!



A telaz na dlabinki





Cytamy legulamin



Jeść czy tańcyć, oto jest pytanie. Jedno i gwa! Samojooot!



Spieszony, rowerowy patrol Stlaży Miejskiej



Tata pisał literę na piasku, ścielał i siama lysowałam.




I ma taaaką klopę!




M to jedna z najtludniejsych litejek



R z wihajstlem



A T to taki gzybek , tylko z taaaaakim kapelusem!



W, to od razu WWW



Uczestnicy

Do palku i dluga wyciecka do cioci Welonki.

Środa, 27 lipca 2016 · dodano: 03.08.2016 | Komentarze 10

W palku psy placu zabaw cięli dzewka, więc więcej casu spędziłam na skałkach.



Lobimy ziupę.


Kłódki. Wsiśtkie sią.

Kazdy kwiatek dostanie całuska.


A wieczolem do cioci Welnki w odwiedziny, pod hasłem "na tlampolinę". Koniecnie wujkowi i cioci bukiet kfiatkuff tsieba psywieźć. Tataaa buuukieeet!

A oset to fajna kizia-mizia... gdy już się ocyści z kolców.

Piłka. Co plawda laz pseleciałam na dlugą stolę, ale wcale baldzo nie bolało. Bua. Wciale. Nić a nić. Chlip.

Dzie jeśt Kluska?


A po tlampolinie bolały mnie nuśki.


Uczestnicy

Po palku na tsiech kólkach.

Wtorek, 26 lipca 2016 · dodano: 02.08.2016 | Komentarze 0

Wycieckę tladycyjnie zacynamy od jedzenia



Tsi osioby, jeden lowelek, tsieba kombinować.