Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi kluska z miasteczka de girardów. Mam przejechane 10636.31 kilometrów w tym 1327.82 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.25 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kluska.bikestats.pl

Archiwum bloga

Uczestnicy

Do lasu... zieew

Czwartek, 24 lipca 2014 · dodano: 24.07.2014 | Komentarze 0

Dobze mi się jechało z mamą i tatą, bujało i było psyjemnie. W lesie mieliśmy klutki postój, bo tata psenosił tlochę galęzi z jednego miejsca na dlugie. Fajna ziabawa, ale mi nie poźwolił. Jesce się potem z mamą umawiali na ziabawę beze mnie. Świnie. A ja umiem nosić patycki! Tam i ś powlotem!

Na asfalcie źlapał nas deść. Mama chyba myślała, ze jeśtem z ciuklu. Cały cas poftaza, że jeśtem słodka. Wcale nie jeśtem! No i całą minute jechałam w pelelynce. A potem juś nie, bo psestało klopić. 

A potem nie pamiętam, bo uśnęłam i obudziłam się dopielo pod domem.





Uczestnicy

Wodowanie

Poniedziałek, 21 lipca 2014 · dodano: 21.07.2014 | Komentarze 4

Dziś mama z tatą niespodziewanie zablali mnie na wycieckę do palku. Dziś juź laś byłam, ale psyjechalam w wózku. I myślałam, ze będę sobie mogla pobiegać po mostkach i w ogóle. A tu mama mnie zabiela w psecifnym kielunku. Buuuuu!
A potem psysła ciocia i wujek i psywieźli taką stlaśnie długą łódkę. A potem wzucili ją do wody jak ja wzucam swoje kubecki do wanny. A potem do kajaka wsiadła mama. Buuuu! Ja chcę do mamyyyy! Mamo wlacaj, bo się utopisssss! Jesteśmy dluzyną i wsystko ma być lazem. No, wlóciła. Tata, nawet nie plóbuj tego numelu! Nigdzie nie idzies tylko ze mną biegas. No!
I biegalam, biegalam, as się zmęcyłam i mnie zablali do domu.

A tak w ogóle, to chciałam by matką chsesną... no tą osobą co lozbija flaskę o bultę. Ale zanim tata dał mi moją flaskę z kompotem i zanim dobiegłam, to oni jus odpłynęli... i znaleźli se swoją flaskę, buuu. A chciałam nadać oklętowi nazwę "Dziadzia Wariag".






Uczestnicy

Zia obwodnicię

Piątek, 11 lipca 2014 · dodano: 11.07.2014 | Komentarze 1

ojechaliśmy znów do dalekiego lasu. Kiedyś juś byłam na tej polańce, tatuś wtedy gzybki zbielał. Teraz tez zbielał, ale mało uzbielał. Za to psyniósł mi dwie syski i się zucaliśmy w tlójkę z mamusią.



Uczestnicy

Nie wypuscili mnie z fotelika.

Czwartek, 26 czerwca 2014 · dodano: 27.06.2014 | Komentarze 0

Musiałam swoją nolmę wylobić, to biegalam po domu. :)


Uczestnicy

Odklycie nowej polanki

Wtorek, 24 czerwca 2014 · dodano: 27.06.2014 | Komentarze 0

Mamusia ma taki chalaktel, ze jak zobacy tajemnica ścieskę w lesie, to jedzie zobacyć dokąd plowadzi. Zazwycaj końcy sie to w ksakach. Tym lazem plawie się skońcylo w ksakach, ale mam sklęciła i źnalazła ślicne wzosowisko. Po któlym moglam sobie pobiegać.


Uczestnicy

Do lasiu

Niedziela, 22 czerwca 2014 · dodano: 22.06.2014 | Komentarze 1

Ceść! To znowu ja, Kluska. Dawno nie jeździłam z lodzicami, bo ciągle coś. A to oni gdzieś jechali beze mnie, a to pogoda się psuła. Ja się nie boję deściu, ale oni lacej tak. Stazeją się bidole. Ja to nawet z balkonu nie schodzę, kiedy pada. I ziupełnie nie wiem po cio mama wciska mnie w oltalionową kultkę. Ja nie jeśtem ź ciuklu! Ciukiel jest w ogóle błeh, wolę kiełbę i kluski.


Uczestnicy

Do palku na plac ziabaw.

Środa, 11 czerwca 2014 · dodano: 11.06.2014 | Komentarze 2

Ośtatnio maludziłam, ze mnie nie zabielają do dzieci. To mnie tatuś lano zablał podcas zwyklego spaceru do palku. Niestety nie ma jus mojej ulubionej bujafki. Ale sią inne ciekawse zecy. Wiecolem znów tam pojechaliśmy, tylko na lowelach.


Uczestnicy

Kulcę no!

Wtorek, 10 czerwca 2014 · dodano: 10.06.2014 | Komentarze 3

Co to za wyciecki bez psystanków na bieganie. Ja się ne zgadzam i plotestuję! Bo następnym lazem pojadę bez Was!



Uczestnicy

Z wujkiem Llll... Rubeusem

Piątek, 6 czerwca 2014 · dodano: 06.06.2014 | Komentarze 3

Wujek Rrrrrubeus psyjechał do Zylka i mu tozwazysylismy tlochę. Potem wujek sukał sksynki a mi się nudziło i z tatą jeździliśmy tam i siam. A potem odplowadziliśmy wujka na dwozec i był ciapąg! Ja źnam ciapągi, bo nimi cęsto jezdżę z babcią i wujkiem Pawłem.

A od wujka Rubeusa dośtała dźwonecek :)


Uczestnicy

Po sksynkę psy lawecce

Środa, 4 czerwca 2014 · dodano: 06.06.2014 | Komentarze 0

Pojechaliśmy znowu do lasu. Lysowałam sobie patyckiem i biegałam po sosnowym młodniku w posukiwaniu taty, któly ciągle gdzieś laził. Mamę łatwiej upilnować.